Strona główna Artykuły Bmx,Dirt, DH Etnies Dirt Jam-relacja
Etnies Dirt Jam-relacja
Bmx,Dirt, DH
Wpisał Kaja   

dirt.jpgPierwszą edycję Etnies Dirt Jam w Skawinie mamy za sobą. Wszyscy zastanawiali się, czy pogoda i tym razem nie pokrzyżuje planów. Przypomnę, że zawody przełożono z 27 czerwca na 5 lipca, bo wtedy tor bardziej przypominał arenę zapasów w błocie niż miejsce na ewolucje bmxowe. Na szczęście Matka Natura okazała się łaskawa. Piękna pogoda, która towarzyszyła nam przez cały dzień przyciągnęła wielu widzów na nowo powstałe hopki w Skawinie. Warto wspomnieć, że dirty wybudowane zostały na prywatnej działce z inicjatywy kilku zapaleńców między innymi Tomka Drożdża i Artura Krzemieńca (cieszy lokalna inicjatywa).

 

Gospodarzy nie zraził fakt, że pierwszym kontuzjowanym okazał się ich syn, który resztę zawodów oglądał w gipsie a gospodarze nie tracąc zapału zachęcali przyjeżdżających gości do udziału w zawodach oraz do podpisania petycji o wybudowanie mini rampy w Skawinie


Od 9 rano dirty sprawdzali miejscowi na czele ze Pawłem „Zwykłym” Klarą, który miał ambicję wywalczyć dobre miejsce w zawodach. Około jedenastej rozpoczął się oficjalny trening. Z czasem pojawiali się nowi uczestnicy z wielu miejscowości (takich jak Kraków, Myślenice, Sucha Beskidzka czy nawet Opole). Wysoka temperatura powietrza towarzyszyła rosnącej adrenalinie. Dodatkowo do walki zagrzewał mocnymi beatami DJ Fidser.

Zawody rozpoczęły się z małym opóźnieniem - o 13:30. Ustalono trzy przejazdy w ramach Jamu. Organizatorzy, ku uciesze widzów zadecydowali jednak o dodatkowym przejeździe. Dwa najlepsze decydowały o miejscu w klasyfikacji. Jurorzy zgodnie wskazali zwycięzcę. Szymon „Szaman” Godziek wygrał bezapelacyjnie. Drugie, w pełni zasłużone miejsce zajął Paweł „Zwykły” Klara potwierdzając, że wśród miejscowych nie ma sobie równych. Trzecie miejsce przypadło Piotrkowi „Leszczu” Leszczyńskiemu, który z sukcesem powalczył jeszcze w konkurencji „Big Air”.


Jam okazał się wstępem do prawdziwych emocji EDJwS. Po krótkiej przerwie rozpoczął się konkurs na najlepszy trick. Założone 30 minut na best tricka okazały się niewystarczające. Z minuty na minutę zawodnicy rozkręcali się pokazując, że prawo grawitacji ich nie dotyczy. Wielką niespodziankę sprawił Grzegorz „Draku” Matuszyk arcytrudnym 360+backflip. Jednak zwycięstwo, podobnie jak w pierwszej konkurencji, przypadło Szamanowi za stylowo wykonany tailwhip+backflip. Na koniec organizatorzy zaplanowali nietypowy konkurs lotów „Big Air”. Po morderczej walce w 30-stopniowym skwarze wygrał Leszczu pokonując poprzeczkę zawieszoną na wysokości 2 metrów i 10 centymetrów!

Imprezę zakończyły podziękowania dla wszystkich bez których zawody w Skawinie nie mogłyby się odbyć, oficjalne ogłoszenie wyników przez niezniszczalnych prowadzących oraz wręczenie nagród. Rama Dartmoora, koszulki Etniesa oraz nagrody pieniężne trafiły do zwycięzców. 
Cieszy inicjatywa w Skawinie, miejmy nadzieje że nie ostatnia w tym mieście.

Jam
1. miejsce Szymon Godziek(Szaman)
2. miejsce Paweł Klara(Zwykły)
3. miejsce Piotr Leszczyński (Leszczu)

Best Trick:
Szymon Godziek (Szaman)-tailwhip+backflip

Big Air:
Mateusz Leszczyński (Leszczu)

Relacja: coolsport.pl

8.jpg

7.jpg

6.jpg

5.jpg

4.jpg

3.jpg

2.jpg

1.jpg

 

 

 



Tags: etnies dirt jam  skawina  bmx  dirt  zawody  jam  

 
KOMENTARZE (1)
:)
1 Niedziela, 06. Wrzesień 2009 15:25
Dominika
mam Big PlZ
napiszcie gdzie w Skainie można pojeździć na bmx ???

KOMENTARZE

Nick:
Tytuł:
Wygarnij:
  SECRETWORD_IMAGE
Kod Obrazka:
SPRAWDŹ TO
  • Pause
  • Previous
  • Next
1/10
NOWY TERMIN WYJAZDU DO MAROKA!

Miło nam poinformować, że uściślony został majowy termin wyjazdu do Maroka na surfing!

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą wyjazdu, która jest tutaj: 

Maroko_Surf_Majowka2010_Taghazout.pdf

Piszcie lub dzwońcie z pytaniami, zapraszamy do udziału tych co nie liznęli jeszcze surfingowej deski,  bardziej doświadczonych kolegów i koleżanki, lub tych którzy poprostu lubią niestandardowe podróże i wyjazdy. 

Na miejscu bez wątpienia każdy znajdzie coś ekscytującego dla siebie i na miarę własnych potrzeb. Osobiście jestem zdania, że żaden z tych pięknych widoków, i miejsc, które już odwiedziłem i innych pyszności, które można było zakosztować nie zastąpi uczucia gdy po ciężkich godzinach walki z oceanem udało się przejechać pierwsze kilkanaście metrów ujarzmiając pierwszą w życiu falę.

Pozdrawiamy również gorąco grupę, która leci z nami do tego fantastycznego kraju już za niespełna 3 tygodnie!

Heil Tide!

Read more
 
                 

Tagi

Trwa Never Winter Jam
dolacz_do_facebok.jpg

partners

racing_team.jpg





green.jpg





altbmx.jpg










free.jpg



flip.jpg



mds.jpg

 

 

deska.jpg

baner.jpg

baner_color_120x90.png

 

 

basket.gif
bboy.gif
skate.gif
surfing.gif